www. kulasek .republika.pl |
|
|
Księga Gości |
Wszyscy kochają CMOK !! CMOK !! CMOK !! |
2005 trzeba było troszkę posprzątać po starym roku :-)
To co powstało w zeszłym roku znajduje się w linku ROK 2004.
Trochę się zaniedbałem z wpisywaniem co nowego ale obiecuję że to nadrobię.
Dzisiaj jest już 15 stycznia, zaczął się kolejny weekend, mam zamiar zmienić układ tej strony, ale to jak dostanę weny twórczej, bo na razie jej nie mam. Podsumowując rok 2004 był ok, natomiast jaki będzie 2005 zobaczymy
Akcja "zbędne centymetry" rusza, na razie powoli powoli ale już 2 razy ćwiczyłem brzuszki w tym roku :-), dzisiaj zjadłem co prawda z 10 ciastek ale może też coś się pozginam. Co prawda wcale mi się nie chce ale ...
Za chwilę oficjalne mierzenie pasa - Uwaga! - 94,5 cm - jak go wciągne to jest 93. No ale to po kawie ...
Ide chyba jednak ćwiczyć, może się jeszcze zważę ... 85 kilo może być tylko to poprzekładać ...
Nie chce mi się ćwiczyć ... nic a nic ... już 2 godziny minęły ... i nic.
Trochę tu pozmieniałem ... ale to dopiero początek
Jak wyglądały dalej moje ćwiczenia możecie zobaczyć tutaj [TRENING]
Jest niedziela, bawię się z siostrzeńcem w sklep - wiedziałem że jeszcze mi się do czegoś przydadzą pieniądze z eurobiznesu ...
Wczoraj nie widziałem mojego Kulaska, może dzisiaj mi się uda ...
Kurcze ale by mi się teraz przydało z 2 tygodnie urlopu, odpoczął bym sobie od tej pracy. A tak do dnia wczorajszego jeszcze to po godzinie 21 ( najlepsza pora na treningi :-P ) robiłem brzuchy i pompki - od czegoś trzeba zacząć :-)))
Podobno mama Kulaska ma do mnie 100 pytań dotyczących ślubu itp. nie wiem jak ja to przeżyje. Wstępna data ślubu to 06.08.2005 (na razie bez autoryzacji) - no chyba że wcześniej pojawi się jakieś Kulasiątko ;-)))
Teraz się bawię z nowym wyglądem strony.
Uporałem się nareszcie z nowym "szufladkowym" wyglądem strony, może przez to będzie łatwiej coś odszukać :-)))
Jak mnie coś znowu najdzie to i tak to pozmieniam.
100 buziaków dla Kulaska.
Znowu zostawiłem telefon w pracy - więc do mnie nie dzwońcie :-(
Nie zobaczę się dziś z Kulaskiem, niestety. Może za to coś pobrzuszkuje. Nie będę musiał potem wysłuchiwać że mi czegoś jeść nie wolno.
Dzisiaj musiałem zrobić plan urlopów - oto terminy:
31.01-04.02; 02.05-06.05; 25.07-15.08 tak że będę się w tym roku lenił ...
Wszystkie dźwięki i alerty zostały usunięte z nowego indeksu - jak ktoś chce usłyszeć powitanie to niech kliknie na ROK 2004
A tu proszę coś dla tych co po naszemu to nie bardzo czytać potrafią ...
[50/1002] W pracy koniec sprawozdawczości - najnowszy temat babskie rozgrywki ... na szczęcie jestem ponadtym, chrzanić system chory zresztą - liczy się jednostka. Musze sobie założyć nowe konto w banku, bo nie chcą już płacić do ręki - a już miałem zlikwidować stare.
Może dzisiaj uda mi się zobaczyć z Kulaskiem, tylko ojciec musi wrócić z zabiegów. Buźka Kulasku - ale jak jeszcze raz mi będziesz grzebać po rzeczach prywatnych to Ci jakaś szuflada może niechcący nosek przytrzasnąć ...
Nareszcie skończył mi się tydzień pracy, jutro wolne :-), mam nadzieje że nie będą dzwonić jutro do mnie z roboty. Mam nieskończone 2 sprawy ale jakoś to będzie, może dadzą sobie rady beze mnie, w sumie to przecież wszystko przygotowałem - tylko podpisać i wysłać.
Już kolejny dzień z rzędu robię te brzuszki i nawet to skutkuje, powoli zaczynają wychodzić na brzuchu mięśnie na razie widać tylko 6 kostek i 1 wałek, ale jeszcze trochę i będzie ich 8 - kostek nie wałków oczywiście.
Rozkoszuję się swoim urlopem, jak to miło pospać sobie do godziny 11, nie musieć się nigdzie ruszać ...
W dniu dzisiejszym rozpocząłem badania do mojej pracy habilitacyjnej pod tytułem Wpływ amperyzacji urządzeń codziennego użytku na ich eksploatowywność cenizacyjną. Do badań stosuję najwyższej klasy w pełni profesjonalną aparaturę pomiarową LAVO 3, użyczoną nieodpłatnie przez Instytut Elektryczności Teoretycznie Stosowanej im "Taty Kulaska".
Uzyskane wyniki znajdują się [TUTAJ] .
Dotychczasowy bilans badań to 2 razy wysadzone korki /za szybki pomiar napięcia :-)/ i niewielka awaria lodówki - wszystko naprawione.
U cioci na urodzinach Kulasek kiełbache wcina ... a potem odgarnianie śniegu z podjazdu w ramach zrzucania nadkalorii. Jest 23.18 najwyższy czas iść do spania...
Rodzinka mi wyjadła wszystkie pączki od cioci Kulaska!! tak że nawet nie zjadłem ani jednego ... czy te parę centymetrów w pasie warte jest takich wyrzeczeń?
Byłem dzisiaj u Kulaska, ale jest nierozdysponowalizowany, więc z powrotem jestem w domu, a w domu mała imprezka bo siostra się imienini.
Weekend się kończy jutro znowu do pracy... nie ma kierowniczki to powinno być luźno, no chyba że ...
Klikając na żółtą ikonkę możesz wysłać do mnie wiadomość - jak będę miał włączone gg to na pewno dojdzie :-). Ten wyskakujący pasek republiki zamknąć X
Ale napadało śniegu - ja pie... , już nawet nie mam miejsca żeby to usunąć z podjazdu. Mój ojciec akurat dzisiaj musiał jechać do sanatorium - 200km stąd - jest godzina 19 a oni stoją w korkach na drodze bo tiry ją zatarasowały, do tego dzisiaj są jego urodziny, a szwagier który go odwozi od nowa zaczyna chorować, a wczoraj była taka ekstra pogoda na podróż ...
To ostatnia wiadomość jaką pisze z tego komputera - zaraz mu zrobię FORMAT C: bo już mam dość tego systemu, a zanim wszystko doprowadzę do stanu używalności to trochę czasu zejdzie ...
Ojciec dojechał.
Ale nawaliło tego śniegu, chodzenie i jazda samochodem to masakra. Znowu nie zobaczę mojego Kulaska :-( . Jutro mam jechać do dentysty - chyba wezmę łopatę do śniegu ze sobą jakbym się zakopał. Idę zaraz zrobić sobie iglo przed domem ze śniegu z podjazdu, nie ma go już gdzie składać ...
Mam tak wygłaskany podjazd do domu jak nikt w mieście, mam nadzieje że w nocy nie zacznie padać...
Ale bym teraz sobie przytulił Kulaska do siebie...
Blokada linku http://kropka.onet.pl/_s/kropka/r.js?id= to przez niego wyświetlają się te głupie kolorowe paski - ja już go sobie zablokowałem :-) i mi się nie wyświetla.
Urlop trwa, coś pięknego, tego mi było potrzeba ...
Dzisiaj zlikwidowałem swoje konto bankowe - ostatni związek ze studiami, wymyśliłem też sposób żeby mi przelewali pieniądze z pracy na jedno z kont, za którego utrzymanie nic nie muszę płacić ;-) ciekaw jestem czy mi się uda.
Akcja śnieżynka trwa nadal - dzisiaj byłem także na dachu bo nam zaczęło do łazienki kapać :-) przynajmniej mam duuuużo ruchu na świeżym powietrzu
Założyłem 29 statystyki - jestem w szoku jakie mają możliwości ;-)))) - szkoda tylko że nie zrobiłem tego wcześniej - bo wynika z nich że nie tylko Nowy Sącz tu trafia ...
Już kolejny dzień skuwam lód z dachu i rynien. Zadzwonił telefon z pracy ... mają problem, ściągła się goła baba i nie chce zejść z pulpitu ;-) , tak że jutro jestem w pracy, a tak fajnie się urlopowało.
[06.02] Powrót do starego wyglądu strony.
Przyszły sobie do nas mrozy, dobrze że jutro dostałem dodatkowy dzień urlopu za to że w piątek byłem w robocie, wyśpię się, akcja drewno zakończona wczoraj - wszystko już jest w piwnicy - ale się boję że do końca zimy to nie wystarczy :-( .
Dzisiaj zrobiłem 200 brzuszków i 180 pompek, nawet mi się to podoba, ciekaw jakie będą efekty po miesiącu, przynajmniej nie muszę płacić 5 zł za trening na siłowni. Co prawda Kulasek nabija się z mojego "kaloryfera" ale jeszcze go zobaczy ;-). A swoją drogą Kulasek ma sentyment do kaloryferów...
Buziaczki Kulasek śpij słodko :-******************
[14.02] KOCHAM CIĘ MÓJ TY MALUTKI SKARBIE !!! SŁODKI MISIACZKU..
[15.02] Kulasek - ten wirus to na pewno nie przeze mnie Ci się ściągnął...
[17.02] Kulasek był dzisiaj u mojej mamy z wizytą biznesową, a ja dzisiaj wyjeździłem samochód do ostatniej kropli benzyny :-)) dobrze że skończyła się pod samym garażem ale mam fuksiora.
[19.02] Alem się dzisiaj narobił, że hoho, to chyba po tej nocy spędzonej u Kulaska miałem takiego pałera do roboty. Na koniec jeszcze czyszczenie świec w samochodzie - ale były upierd....., ale za to teraz to się jedzie, jak nie ten samochód
[20.02] Kulasek mi powiedział że mnie kocha bo mu nagrałem wypierdzielewiczyste dzwongle do telefere; kuól nie
stronka jest teraz na miejscu 44 na 1091 w tej kategorii :-)
[23.02] Kulaska już nie widziałem 3 dni, obecnie to ja całe dnie czytam przepisy bhpowskie i przygotowuję się do kontroli lotniska
[05.03] Do końca marca likwiduję w domu internet, tak że...
[18.03] Ale jestem wyrypany po tych wszystkich kontrolach, w tym tygodniu miałem 4 wyjazdy, widzę że ci z lotniska chcą się teraz dobrać mi do dupy - ciekaw jestem jak się to wszystko skończy, póki co nie wygląda to zbyt ciekawie.
W międzyczasie Kulasek chce mnie zostawić dla jakiegoś gościa co rozwozi bułki i trąbi na nią na skrzyżowaniu, romantyk qrcze poprostu...
W maju mam 10-lecie matury, dzisiaj szukałem telefonów dawno niewidzianych znajomych. Jak ten czas leci, oglądałem dzisiaj swoje zdjęcia z pierwszych lat studiów i inne takie, :-) miło było...
Dzisiaj nawet się nie zobaczę z Kulaskiem bo musi sprzątać w domu - a ja mam czysto - i pierd..e sprzątać nie będę,
wogóle jestem strasznie podkurwiony przez tą pracę, przestałem ćwiczyć nie mam ochoty chodzić na siłownie, mam nadzieje że ta wiosna przyjdzie szybko
intrnet mam tylko do końca marca - bo strasznie teraz zdzierają - a jeszcze tepsa mnie podkurwiła jakąś dodatkową opłatą za neostrade - zamiast 92 zł będę musiał zapłacić ponad 150 - to ja pierd.... taki interes
na dzień dzisiejszy stronka jest w rankingu 40 na 1160, troszkę się przy jej tworzeniu pobawiłem
[02.04] W dalszym ciągu mam internet :-) chociaż mieli go wyłączyć 30 marca, ostatnimi czasy się zapuszczam w dopisywaniu na stronce, nie miałem weny, a w międzyczasie były Święta, przyjechała siostra Kulaska z Niemiec z dziećmi i z mężem, była imprezka 80-kowa u babci Kulaska na której podobno zbyt duuużo mówiłem, ale to wszystko po tej wodzie osmotycznej ;-) , dzisiaj akurat wszyscy Beata wyjechała, Kulasek sprząta i nie wie czy się chce ze mną zobaczyć...
w pracy już nas powoli likwidują, coraz mniej ludzi, wyprowadzają nas do innego pokoju, pokłóciłem się z kierowniczką /tak delikatnie/, ogólnie gdyby nie to że mnie jakieś wirusy męczą to nawet byłoby wiosennie i przyjemnie...
niestety Papież powoli umiera i to też mnie smuci, na tym świecie nie ma już takich autorytetów ...
Dobrze że jest jeszcze mój kochany Kulasek, który obiecał mi że jak wygra w totolotka to mnie zabierze do Paryża żebym mu pokazał wieże i kasztany...
Dzisiaj sformatowałem sobie kompa, trochę był już system pouszkadzany przez różne takie... taż że teraz chuchuchuchulaaaa.
Jak mi ten internet wyłączą to mi trochę głupio tak będzie bo się przyzwyczaiłem ale jak zapłaciłem za marzec 160 zł to ja dziękuję za taki interes
KOCHAM CIĘ MÓJ KULASKU CMOOOOOOOOOK!!!
UMARŁ JAN PAWEŁ II ... i jest mi bardzo smutno :-[
[09.04] Zapoznanie się rodziców Kulaska i moich - poszła tylko 1 flaszka - bo musiałem prowadzić :-), duch w narodzie ginie
Potem: udało się znaleźć salę na wesele!!! Pod Wierzbą /opodal krzaczka/
Potem: Potem: rezerwacja terminu w Urzędzie Stanu Cywilnego 06.08.2005 na godzinę 14.00 - też się udało, ogólne jest fajnie bo szefowa na szkoleniu - można się poopierd..... w robocie :-)))
[15.04] 8-) żem się okuloróf dorobił - jaki ten świat jest teraz wyraźny ... za jedyne 300zł...
nareszcie wolna chata!!!!
[16.04] Spotkanie na pizzy ze znajomymi - Kulasek nareszcie doczekał się C A Ł E J pizzy - i jak było do przewidzenia PÓŁ zostawił niezjedzone!!!! Padł pomysł pójścia na Turbacz. Pomysł przyjęty - ale Kulasek się wstrzymał od głosu bo butów nie ma - a to nieprawda - to jest taki mały kłamczuszek i symulant!!! nie chce mu się ze mną chodzić po górach - bo tam nie ma pizzy i windy.
[17.04] Wyjazd z domu koło 9.30 . samochód został w Koninkach a my na Turbacz, leje się ze mnie jak w sałnie, płuca nie nadażają z wymianą gazową, herbata ratuje mi gospodarkę elektrolitową co drogowskaz z ławeczką, przystanek co kilometr, a tu powyżej 1000m jeszcze leży ŚNIEG!!! orzeszku.. gór mi się zachciało po kilkuletniej przerwie... ale do schroniska dotarliśmy. Z powrotem schodziło się o wiele lepiej - choć już bez herbaty :-( ale za to można było zjeżdżać po śniegu, co niektórzy fikali koziołki. Ale dotarlim do samochodu i o 17 byłem już w domciu. Fajnie było.
TP S.A. mnie wku...ia bo mi nadal nie zlikwidowali internetu - przysłali jeszcze rachunek za 139zł+vat - chyba ich popierd...
Znalazł się DJ na wesele... za co oni tyle zdzierają - toż to ja prawie tyle na miesiąc zarabiam....
[18.04] Koniec tygodnia. Zapłaciłem 95zł za 10lecie matury - ale ten czas płynie - Kazek ty ściemniaczu - jak ktoś pracuje może w firmie Lexmark w Krakowie to proszę mi napisać na gg mój nr 2440345 czy rzeczywiście Kazek jedzie na szkolenie 14 maja do Grecji
[19.04] Zrobiłem sobie wolne od Kulaska, a co, FORMAT C:
[20.04] wyjazd o 11.15 do Łabowej - trasa do schroniska i z powrotem, dzisiaj już było o niebo lepiej - ale trasa też o wiele prostsza, nawet całej herbaty nie wypiłem - tym razem zabrałem suchy podkoszulek na przebranie... o 15 byłem już w domu :-)
Kulasek znowu nie chciał jechać... leniuszek malutki....
[30.04] Wodowanie pomostu i rowerka nad jeziorem. Jakiś buc przedziurawił nam boje i utopił liny z pomostu.
[01.05]
Kulasek po raz pierwszy pojechał do naszej supertajnej chaty nad jeziorem :-).Kiełbasa z grila co niektórym jeszcze wieczorem odbijała się głębokim echem ... od brzegów muszli :-)))))))
[03.05] Znowu jesteśmy nad jeziorem. Dzisiaj był karczek z grila. uuuummmmmm palce lizać. Kulaskowi jak zwykle było wszystkiego za mało i trzeba było dogrilować jeszcze pół świniaka. Potem po wygonieniu na spacer reszty rodzinki poszliśmy z Kulaskiem robić małe tsunami na pięterku :-))
[06.05] Sprawdziłem pisownię na całej stronie i usunąłem wszystkie błędy tak żeby się Kulasek nie musiał wstydzić :-) na podstronach pewnie są ale ich nie będę sprawdzał. Dziś zakończyłem opracowywać szybki sposób stawiania całego systemu win98 na nowo z wszystkimi programami i ustawieniami - teraz zajmuje mi to mniej jak 10 minut. Jestem z tego zadowolony i teraz żadnych trojanków już się nie boję.
Szkoda tylko, że urlop powoli mi się już kończy. Pogoda i tak była taka sobie :-].
[07.05] Postanowiłem w końcu opublikować moje zdjęcie z malutkim Kulaskiem.
Ponieważ Kulasek się denerwuje że opisuję swoje treningi na tej stronie założyłem więc podstronę w której będę dalej opisywał jak się umęczam :-] [TRENING] a żeby się nie dublowało to wyrzuciłem część informacji z tej stony.
[11.05] Po raz pierwszy rozmawialiśmy z naszym weselnym DJem na żywo. Fajny gość, ideał Kulaska jeśli chodzi o wagę ciała. Tak że muzykę na wesele już mamy, teraz tylko jeszcze wymyślić co zagrać na ten 1 taniec - 1 jak 1 myśmy już z Kulaskiem sobie wcześniej pobalowali - np. na pożegnaniu dyrektora - to wtedy tak naprawdę był nasz 1 taniec ;-)
Myślę że w takiej sytuacji jako 1 taniec na weselu najlepsze będzie pogo. Jest taki 1 kawałek Chumbawamby - Tubthumping - coś tam czy coś w tym stylu. [Obrazek - zauroczenie...]
[13.05] Dzisiaj uciekłem sobie z roboty, tak po prostu wziołem się i uciekłem... 
[14.05] Dzisiaj mam imprezkę z okazji 10 lecia matury :-) już się cieszę...
A Kulasek za karę musiał iść do pracy, a to dlatego że na co dzień nic nie robi tylko pije kawę i obgaduje ludzi z koleżankami z pracy.
[23.05] KOCHAM MOCNO MOJEGO MALUTKIEGO KULASKA :-*
Google nareszcie mnie zindeksował na 1 miejscu - pewnie było mu głupio...
Z Kulaskiem jesteśmy jak papużki nierozłączki 
a takie będzie nasze małe Kulasiątko 
Ja wiem wiem, nie pisałem już na tej stronie od tak dawna, a tyle się wydarzyło,
06.08.2005 - Kulasek wyszedł za mnie i od tej pory mam go na plecach, ponadto pewne wydarzenia majowe spowodowały, że Kulasek rzeczywiście zaciążył - tak że papużki na dole strony skusiły los. Ale od tego czasu coś się w Kulasku zmieniło... poczuł się mamą i chodzi dumnie prężąc brzuszek.
Kulasiątko już kopie, narazie jest jeszcze malutkie ale już widać. Imprezy urządza głównie nocami - baluje, ma to po mamusi.
Poza tym zakończyliśmy już remont domku babci, dzisiaj mają przywieźć nam łóżko ze sklepu. Jest git. W sobotę się przeprowadzamy :-]
[10.12] Mieszkamy już od miesiąca w naszym nowym domu. Na razie mamy tylko duże łózko, telewizorek /pożyczony zresztą/, stół, krzesła /po babci/ i deskę do prasowania. Aha, i dwa laptoki /zabytkowe/. Kulasek cały czas ciężko pracuje, sprząta, myje, zamiata /ja też kaśkuje!!/, gotuje przepyszne obiadki które potem z wielkim apetytem zjadam ja /tak ;-) przykładowe zdjęcie poniżej/. Wieczorami leżymy w łóżeczku obserwując jak nasza mała Kulasinka kopie nóżkami w brzuch swojej mamy. A kopie jak prawdziwy piłkarz. Na szczęście tatuś maleństwa co wieczór urządza sobie małą pogawędkę z dzidziusiem na temat "Nie kopiemy mamusi w nocy podczas gdy mamusia śpi i nabiera sił"./To pisał Kulasek/
Toczymy ciężkie boje z naszym piecem gazowym - psuje się coś czujnik temperatury - czasami mamy nawet 12oC w pokoju.
Zamieszczamy kilka fotek z naszego domku /zdjęcia zrobione telefonem, więc sorki za jakość :-]
|
|
|
Teraz znowu chodzę do pracy na nogach, bo Kulasek siedzi w domu i nie chce mi dać samochodu.
Moja droga do pracy |
||
|
|
|
Ogród w zimie |
||
Jutro znowu muszę jechać na szkolenie, już się k...a cieszę, uwielbiam potem pisać sprawozdania.
[14.12] Hurra założyli nam dzisiaj kablówkę za jedyne 250zł. Kulasek ma nareszcie milion piencet sto dziewiencet kanałów do oglądania. Naprawili nam też czujnik temperatury w piecu tak, że zmora nr2 na razie przestanie nas nękać a Kulaskowi będzie cieplutko w dupeczkę.
[15.12] I znowu po pracy - jak to miło udowodnić tym co uważają że coś spierdoliłeś, że są w błędzie. Zajebiste uczucie ;]]
[17.12] Nareszcie sobota, można się było wyspać. Za oknem śnieg pada. Może nawet zrobię mu zdjęcie... Kulasek leży sobie i ogląda TV, jak to Kulasek, a brzuch rośnie...
Wczoraj miałem zapasy z wersalką - poległem - 1,5 roku bez siłowni i człowiek przez to wygodnictwo już całkiem zdziadział. Ale nie była to byle jaka wersalka tylko K...A WERSALKA a jej droga transportu pełna niebezpieczeństw i niespodzianek, oraz złamanych zasad BHP.
Tak za luksus się płaci. Ale koniec końcem siłą 7 rąk i lekkim wsparciu C2H5OH się udało :-]
A dziś lenistwo, chociaż może przeczytam sobie swoją stronę o treningu i zacznę się troszeczkę umęczać fizycznie...
Aha i jeszcze jedno - to że nie mamy mebli w pokojach to nie dlatego, że jesteśmy strasznie biedni tylko w sklepach nie ma nic ciekawego :-]
********************************************* DO GÓRY *********************************************